2010
01.26

Fotografia

Mój kolega ma na imię Piotr i jest modelem. Jest przystojnym mężczyzną, więc idealnie nadaję się na okładki różnego rodzaju magazynów. Zazwyczaj jest bardzo zajęty i nie ma czasu nawet na posiłki między sesjami fotograficznymi, jednak, gdy tylko mu się uda pisze do mnie emaile, w których opowiada o tym, co go spotkało. Ostatnio pytałam, czy ta praca nie wydaję mu się zbyt męcząca. Odpowiedział, że ciągłe bieganiny z planu na plan, przebieranie się i przesiadywanie u fryzjera może naprawdę wykończyć. Jednak wbrew wszystkiemu jest to praca, która zapewnia mu dobry zarobek i pozwala na wykazanie się. Często mówił, że wolałby stać z drugiej strony obiektywu. Od dziecka interesowały go aparaty, a robienie, zmniejszanie zdjęć i ich retusz sprawiały wielką przyjemność. Pisał, że w wolnych chwilach sam fotografuję, a dzięki przebywaniu wśród mistrzów obiektywu może dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy na temat zdjęć. Czasami koledzy z pracy pozwalają mu popracować nad zdjęciami lub wykonać kilka fotografii. Ostatnio przesłał mi zdjęcia, które wykonał sam. Były bardzo dobrej jakości. Stwierdził, że jeśli jeszcze trochę się podszkoli może uda mu się wybić. Zna sporo wpływowych ludzi, więc liczy na ich pomoc. Uważam, że jest on bardzo dobrym fotografem i ma wielką szansę na przyszłość związaną z tym zawodem. Jeśli będzie bardzo się starał i postara się jak najlepiej wypracować swoje zdolności, wówczas bez wątpienia zacznie sam produkować fotografie na okładki. Z pewnością będę trzymała za niego kciuki.

Komentarze są zamknięte.